Anty marketing anty polityczny
Blog > Komentarze do wpisu

TTIP: Co się odwlecze?

Wygląda na to, że TTIP może się opóźnić poprzez procedurę jego przyjmowania przez Stany Zjednoczone. Prezydent Obama, orędownik traktatu, porozumiał się niedawno z Kongresem, że ten zrezygnuje z prawa do wetowania każdego z paragrafów umowy, w zamian za 60 dni dodatkowych publicznych konsultacji. A to oznacza, że decydująca faza przyjmowania TTIP, podobnie jak TPP (Partnerstwo Transpacyficzne), przypadnie na okres amerykańskich wyborów prezydenckich.

 

O sprawie w „Sueddeutsche Zeitung” napisał Nikolaus Piper w artykule „TTIP może się opóźnić”, opublikowanym 23 kwietnia. By przybliżyć sprawę polskim czytelnikom, prezentuję obszerne omówienie tego ważnego tekstu.

 

Będą konsultacje

Prezydent Obama wierzy w wolny handel i chce przejść do historii jako ten, który wprowadził dwa traktaty: TTIP i TPP. Ten pierwszy, z UE, nie ma w zasadzie w Ameryce przeciwników, drugiemu – Partnerstwu Transpacyficznemu – sprzeciwia się radykalna prawica oraz lewe skrzydło Demokratów. Senatorowie i kongresmeni związani ze związkami zawodowymi obawiają się przenoszenia miejsc pracy z USA do Wietnamu, Filipin i innych państw azjatyckich.

Żeby mieć jakiekolwiek szanse przeprowadzenia TPP przez Kongres, Obama musiał pójść na kompromisy,  które mogą spowodować, że nie tylko TPP, ale i TTIP zostaną podpisane dopiero po wyborach prezydenckich w listopadzie 2016.

Procedura zawierania międzynarodowych umów handlowych jest w USA tak skomplikowana, że wielu Amerykanów jej nie rozumie. Kongres może w zasadzie zaakceptować lub odrzucić każdy paragraf, ale zazwyczaj rezygnuje z tej możliwości i daje prezydentowi tzw. Trade Promotion Authority (TPA), zwane szybką ścieżką.

Większość z obu partii w Kongresie już wyraziła Obamie zgodę na szybką ścieżkę w sprawie TPP i TTIP. W zamian Kongres otrzymał zapowiedź dodatkowych 60-dniowych  konsultacji. Po raz pierwszy w historii międzynarodowych traktatów handlowych, TPP i TTIP muszą być podane do wiadomości publicznej, zanim prezydent je podpisze. To oznacza, że TPP uchwalone być może w październiku 2016. Ameryka znajdować się wtedy będzie w najgorętszym okresie przed wyborami prezydenckimi, co nie będzie sprzyjać debatowaniu nad skomplikowanymi traktatami. New York Times ocenia, że TPP nie będzie gotowy przed wyborami na prezydenta. Tym bardziej TTIP, który jest w jeszcze wcześniejszej fazie negocjacji.

 

Krótki filmik o zagrożeniach związanych z TTIP (polskie napisy)  

Berlin też się nie spieszy

W środowiskach rządowych w Berlinie słychać, ze wynik negocjacji jest jeszcze otwarty. – Kluczowe będzie, w jakim miejscu będą negocjacje za rok – powiedział „Suddeutsche Zeitung” zaufany przedstawiciel niemieckiego rządu. W Berlinie sądzi się, że Waszyngton nie będzie w stanie podjąć żadnej decyzji przed jesienią 2016. Zanim zacznie działać administracja kolejnego prezydenta, będzie październik 2017. Politycy w Berlinie i Brukseli właśnie z powodu amerykańskiego kalendarza wyborczego nalegali na zakończenie negocjacji do jesieni 2015. W tym momencie jest to już nierealne.

Szanse na podpisanie TPP i TTIP będą wysokie, jeśli wybory w Stanach wygra Hilary Clinton, uchodząca za zwolenniczkę wolnego handlu. Historia powtórzyłaby się w ironiczny sposób – Bill Clinton podpisał traktat NAFTA o wolnym handlu między USA, Kanadą i Meksykiem, przygotowany przez administrację jego poprzednika, Georga Busha seniora.

W zarządzeniu, w którym Senat udzielił administracji Obamy przywileju TPA, znajdują się pewne zobowiązania. Np. jest dobitne sformułowanie, że wszelkie paragrafy umów międzynarodowych, które nie są zgodne z prawem USA lub prawem stanowym, nie będą ważne. W przypadku konfliktu pomiędzy zapisami traktatu a prawem USA, pierwszeństwo ma zawsze prawo USA. To zobowiązanie dotyczy nie tylko TPP, ale i TTIP. Potwierdza to więc opinię zwolenników TTIP, że układ ten nie może zastąpić demokratycznie uchwalonych praw w Europie.

Mimo to są w USA wpływowi politycy, którzy pozostają sceptyczni. Należą do nich przewodniczący większości demokratycznej w Senacie Harry Reid i senatorka z Massachusetts Elisabeth Warren, która jest postrzegana jako kontrkandydat dla Hilary Clinton na lewej stronie partii demokratycznej.

Więcej o TTIP w materiałach z tym tagiem.

 

niedziela, 03 maja 2015, billbordowy

Polecane wpisy