Anty marketing anty polityczny
RSS
czwartek, 27 lutego 2014
Polskie centrum polityczne zabetonowane jest na jakąkolwiek zmianę w zakresie prawa dotyczącego narkotyków. Rządząca PO zadowolona jest z obecnego "status quo", a opozycja nie ma nic do zaproponowania. SLD nie chce się wychylać, wchodząc na "grząski grunt narkotyków", a PiS - nie bardzo co mógłby jeszcze zmienić, bo trudno o bardziej absurdalną i bardziej restrykcyjną ustawę antynarkotykową niż polska. Tymczasem radykalna opozycja z prawa i z lewa wzywa do zmiany prawa. W uproszczeniu mówiąc: "prawdziwa prawica" i "prawdziwa lewica" są za "legalizacją narkotyków". Z różnych jednakowoż powodów. W zasadzie przeciwstawnych.
środa, 26 lutego 2014
Marketingowcy spierają się, czy ich rolą jest odpowiadanie na potrzeby konsumentów czy też ich (tj. potrzeb) kreowanie. Warto więc spróbować spojrzeć na potrzeby dzisiejszych konsumentów, by zobaczyć co jest potrzebą prawdziwą, a co – wydumaną.
wtorek, 25 lutego 2014

W "Wyborczej" wywiad z sekretarzem generalnym związkowej federacji UNI Global Union Philipem Jenningsem. Przykro czytać. A jeszcze bardziej przykro, że w Polsce jest... jeszcze gorzej niż gdzie indziej. 

 

Co takiego mówi Jennings? Otóż pokazuje, że udział płac w wartości wytwarzanych dóbr jest najniższy w historii i wynosi zaledwie ich połowę. Że w swych ostatnich raportach nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) przyznały, że te nierówności zarobków są szkodliwe dla gospodarki. Że sektor prywatnego biznesu zyskał niebywałe wpływy polityczne i korzysta z nich w interesie bogatych elit. Że biznes nie płaci podatków i domaga się kolejnych przywilejów. A związki zawodowe zepchnięte są do kąta i nie mają siły, by zmienić fatalny trend. 

Tyleż to prawdziwe, co smutne. Przeczytać w każdym razie warto: Korporacje zarabiają coraz więcej, a płacą coraz mniej.

Myślę jednak, że z polskiej perspektywy sytuacja jest gorsza, znacznie gorsza. U nas "korpo" - prócz dehumanizacji pracowników i standaryzacji procedur - dają jeszcze stabilność, o którą gdzie indziej doprawdy trudno. Nie zatrudniają na śmieciówki. Nie wyrzucają z pracy kobiet w ciąży. Dają płatne urlopy. Szkolą pracowników. Dofinansowują zajęcia sportowe. Czasem zapewniają opiekę medyczną... Nawet pensja nie są w nich tak niskie, jak u amerykańskich gigantów.  McDonald's czy Wall-Mart płacą swym pracownikom tak mało, że wielu z nich dostaje zapomogi od państwa.

Wygląda na to, że w Polsce praca w korporacji urosła do rangi socjalnego luksusu. Żyć, nie umierać!  



poniedziałek, 24 lutego 2014

Dziewczyna o urodzie modelki, płynny angielski, amerykański reżyser i pełen gładkich słówek politycznych "apel o udostępnianie". I odtrąbiony wielki sukces w branży "politycznego marketingu w social mediach". Zaiste: kolejny (któryż to już raz?) "kejs", slajd do prezentacji.

Piękna twarz pięknej Ukrainy zrobiła pewien szum w social mediach, choć mówienie, że "Film poruszył niemal cały świat" jest - oczywiście - sporą przesadą. Na świecie żyje 7 miliardów ludzi, a "Julię" wyświetlono podobno 7 milionów razy. Budżetu nie ujawniono, a może nawet i ujawniono, w każdym razie śmiało zakładam, że 7 milionów dolarów mogło pójść. Na gaże ekipy, sprzęt i koszty, promocję, pozycjonowanie, buzz marketing i inne "działania". 

Widać, jakie społeczeństwo - taka propaganda. Moskiewska "Komsomolska Prawda" pokazywała Ukraińców na barykadach jako krwiożerczych faszystów. Pod zachodnią publiczkę spece od e-PR-u przygotowali łzawą laurkę z krwawym reżimem w tle i aniołami cierpiącymi na ulicach. Bez prośby o lajkowanie. 

Byłem na Ukrainie podczas Pomarańczowej Rewolucji. Wielki medialny szoł mieszał się tam z poruszeniem społecznym w dużej części kraju. Były wybory: kampania, urny, międzynarodowi obserwatorzy, światowe media. Zwyciężyła Pomarańczowa Koalicja: ugrupowanie Juszczenki, Batkiwszczyna Tymoszenko oraz Partia Socjalistyczna Moroza. Wiemy, jak się skończyło.

Teraz sam nie wiem, co myśleć o wydarzeniach na Ukrainie i nawet w samym Kijowie. Ale jednego jestem pewien: że z dystansem patrzeć należy na obrazy serwowane nam przez media. Również te social.  


Materiał TVN24:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/apel-mlodej-ukrainki-sfinansowany-przez-amerykanow,401297.html