Anty marketing anty polityczny
RSS
poniedziałek, 30 marca 2015

W niedzielę w Krakowie odbyło się spotkanie z Anną Grodzką. Poszedłem posłuchać, co krakowska posłanka powie o polskiej polityce, Zielonych i lewicy oraz umowie TTIP. Chciałem też zapytać o jej opinię na temat parku kulturowego w Krakowie i walających się po centrum miasta ulotkach. Zrobiło się dość ponuro – bo Grodzka punkt po punkcie obnażała absurdy, niesprawiedliwości i brutalne realia polskiego systemu polityczno-gospodarczego. Poczułem misję: wygłosiłem więc swoje „credo utopisty” i… wszyscy przyklasnęli. Jest więc nadzieja, że nie wszystko jeszcze stracone, że są ludzie, którym się chce i którzy wierzą, że ten świat nadaje się do natychmiastowego remontu. I że potrzebna jest nam utopia, która pozwoli nam wskazać cel.

piątek, 27 marca 2015
Taka piękna, polska, pod Smoleńskiem, łącząca cały naród w bólu po utracie znacznej części jego elity. I taka zwykła, europejska, skupiająca uwagę całego świata na kilka chwil, zanim nie zgasną telewizory i nie ucichną internetowe komentarze. Obie łączy nie tylko obsesyjne poszukiwanie sprawcy/motywu, ale też umywanie własnych rąk. Tymczasem zarówno Smoleńsk, jak i katastrofa samolotu GermanWings, powinny nam dać asumpt do spojrzenia na siebie samych. Bo za obie jesteśmy współodpowiedzialni. Za pierwszą jako Polacy zatopieni w romantycznym micie ofiary „narodu wybranego”. Za drugą – jako cywilizacja, która do zabójczej perfekcji opanowała kult indywidualizmu.
środa, 25 marca 2015

Zwykłych rusofobów i poczciwych obrońców praw człowieka, zagorzałych anty-putinowców i porządnych demokratów, bezkrytycznych sympatyków Ukrainy i bojowych pacyfistów informuję: rosyjski ambasador Siergiej Andriejew ma wygłosić wykład w murach Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uważam, że nie powinno tak być. I będę przeciw temu protestował.

 

poniedziałek, 23 marca 2015
Większość kandydatów w wyborach parlamentarnych w Finlandii popiera koncepcję gwarantowanego dochodu podstawowego. 65% ze startujących deklaruje, że chce zastąpić tym świadczeniem obecnie obowiązujące minimalny poziom zabezpieczenia socjalnego. Ta wieść uskrzydliła mnie do sformułowania swoistego credo "utopisty". A ono pozwala uświadomić sobie, że to właśnie my, utopiści, jesteśmy realistami jutra!
niedziela, 22 marca 2015

Po weekendzie pracowitym i poświęconym głównie papierowej lekturze, zajrzałem dziś do sieci i FB. I co widzę? Po pierwsze, instytucje okołokościelne szukając chyba kontaktu z młodymi, zorganizowały konkurs na... mem nawiązujący do postaci JP2. Na efekty nie trzeba było długo czekać - treści głównie po prostu niesmaczne zalały walla akcji. Cóż, można powiedzieć, że "autorytety" same się prosiły. W każdym razie osobom wierzącym i szanującym JP2 zdecydowanie odradzam odwiedziny na stronie akcji:https://www.facebook.com/events/403356973162093/.

Większy i poważniejszy problem niż na fejsie - za naszą wschodnią granicą. Oto, Wiktor Bater, którego cenię i szanuję, a którego trudno podejrzewać o "prorosyjskie" sympatie, opisuje wydarzenia kompromitujące ukraińską oligarchię: http://wiktorbater.natemat.pl/137327,trzeci-front-ukrainski. W roli głównej Ihor Kołomojski, niegdysiejszy idol polskich mediów, o którym już rok temu pisałem nader chłodno: http://tobolewski.blox.pl/2014/04/Polowanie-na-ludzi.html. Jeden wieczór - dwie masakry. Lepiej byłoby tego nie widzieć.


22:40, billbordowy
Link Dodaj komentarz »